Refleksje po Kongresie Architektury Polskiej ...arch. arch. Edyta Gielarowska-Wanke, Maciej Wanke
![]()
tekst: rch. arch. Edyta Gielarowska-Wanke, Maciej Wanke
O nas
Przyjechaliśmy na Kongres Architektury w Warszawie z „małego i dalekiego dla wielu”, ale dla nas „dużego i bliskiego miasta królewskiego” – Sanoka. Miasta rodziny Beksińskich: inż. arch. Władysław Beksiński, dziadek Zdzisława Beksińskiego, przez 26 lat pełnił funkcję naczelnego architekta Sanoka; inż. Stanisław Beksiński pracował w wydziale budowlanym miejskiego magistratu; inż. arch. Zdzisław Beksiński, znany na całym świecie polski malarz, inżynier, architekt, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta fantastyczny. Cały dorobek artystyczny Beksińskiego zapisał w testamencie Muzeum Historycznemu w Sanoku, któremu już za życia przekazał około 300 swoich prac. Można je oglądać w Galerii Beksińskiego, mieszczącej się w południowo-wschodnim skrzydle zamku, na kilku kondygnacjach.
Refleksje
Wszystkie zagadnienia poruszane na Kongresie Architektury Polskiej dotyczą również naszego regionu. Jesteśmy praktykami, ponieważ od 27 lat zajmujemy się wyłącznie projektowaniem. Mamy wiele refleksji, myśli i spostrzeżeń po tym wydarzeniu, które postaramy się przedstawić w kilku punktach:
- Zorganizowanie Kongresu w Muzeum Historii Polski uważamy za doskonale trafione. Budynek monumentalny i nowoczesny, z piękną marmurową elewacją oraz przestronnymi salami i holami, podkreślił rangę wydarzenia oraz naszego zawodu architekta. W przerwach między wykładami i panelami dyskusyjnymi mieliśmy czas na rozmowy kuluarowe, spacer po pięknym parku edukacyjnym oraz podziwianie panoramy Warszawy z tarasu widokowego na dachu.
- Panele dyskusyjne odbywały się jednocześnie w kilku salach, co niestety uniemożliwiało wysłuchanie wszystkich, co uważamy za minus. W głównym audytorium odbył się ważny dla środowiska architektów panel „Małe miasta – o poszanowaniu architektury małych miast, ich potencjale i rewitalizacji”. Jest to temat szczególnie ważny dla nas, architektów z małego miasta.
- Poruszono także temat powoływania architektów miejskich odpowiedzialnych za planowanie i kształtowanie układu fizycznego oraz projektu miasta. Niestety, na razie są to jedynie propozycje i marzenia. W Sanoku w latach 1998–2011 funkcję wiceburmistrza ds. inwestycji pełnił mgr inż. architekt, co zaowocowało przeprowadzeniem szeroko zakrojonej rewitalizacji najbardziej atrakcyjnej części miasta – starówki. Rynek, wzorowany na Rynku krakowskim, stał się miejscem spotkań mieszkańców, turystów oraz lokalnych uroczystości i wydarzeń artystycznych. Odnowiono elewacje ratusza, urzędu miasta oraz wszystkich kamienic. Mnie powierzono wykonanie projektu nadbudowy (rok 2005) i zmiany elewacji części budynku Urzędu Miasta, wybudowanej w latach 60./70. Toporną bryłę o musztardowym kolorze, dzięki dobremu przygotowaniu zawodowemu w Wydziale Architektury i Urbanistyki w Krakowie, udało mi się zamienić w budynek dobrze odebrany przez mieszkańców, obecnie najczęściej fotografowany obiekt na rynku. Przeprowadzono także wiele innych inwestycji podnoszących jakość, estetykę i atrakcyjność Sanoka. Podsumowując temat powołania architekta miejskiego oraz dobrej edukacji i znajomości lokalnych potrzeb poruszony na Kongresie Architektury Polskiej, w naszym małym mieście znalazł on praktyczne zastosowanie i przyniósł korzyść.
- Wielką szkodą był brak możliwości włączenia się do dyskusji gości z sali (w audytorium), co niewątpliwie byłoby wartością dodaną wydarzenia.
- Zabrakło także tematu wciąż nierozwiązanego i pogłębiającego się, dotyczącego tego, kto dokładnie może wykonać projekt. Z własnego doświadczenia zauważamy coraz większy brak wiedzy wśród osób chcących zlecić wykonanie projektu architektoniczno-budowlanego budynku. Dyplomowany architekt jest jedyną osobą uprawnioną do pełnego projektowania obiektów budowlanych (zarówno w ograniczonym, jak i pełnym zakresie). Natomiast konstruktor czy instalator mogą wykonywać projekty jedynie w swojej wąskiej specjalizacji, np. instalacji gazowej czy konstrukcji dachu. Wciąż do urzędów zgłaszają się inwestorzy przekonani, że projekt można zamówić „państwowo” w urzędzie. W Polsce nie istnieje czytelna informacja na ten temat, co jest podstawową kwestią dla naszego odpowiedzialnego zawodu. Może osoba zlecająca projekt powinna móc uzyskać w urzędzie oficjalną listę osób posiadających uprawnienia do wykonywania projektów powyżej 1000 m² w danym regionie.
- Mamy nadzieję, że Karta Warszawska skutecznie wyznaczy nowe standardy i znaczenie zawodu architekta w Polsce. Mamy też nadzieję, że przyczyni się do ponownego podniesienia znaczenia zawodu architekta, wpłynie realnie na Politykę Architektoniczną Państwa i stworzy dokument, który uczyni z ładu przestrzennego i wysokiej jakości architektury priorytet państwowy.
Niemniej z Warszawy wyjechaliśmy bardzo zadowoleni, z nadzieją na kolejne kongresy i spotkania środowiska architektów.
mgr inż. arch. Edyta Gielarowska-Wanke
Absolwentka Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki, Wydział Architektury i Urbanistyki (1993–1999)
Dyplom w Katedrze Architektury Mieszkaniowej kierowanej przez prof. dr hab. inż. Dariusza Kozłowskiego
mgr inż. arch. Maciej Wanke
Absolwent Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki, Wydział Architektury i Urbanistyki (1995–2000)
Dyplom w Katedrze Architektury Mieszkaniowej kierowanej przez prof. dr hab. inż. Dariusza Kozłowskiego
![]()
![]()