Od ponad 20 lat Europa mówi jednym, spójnym językiem. Przesłanie ACE jest jednoznaczne: kontynent nie poradzi sobie z transformacją ekologiczną, kryzysem mieszkaniowym ani z wyzwaniami dotyczącymi jakości życia, jeśli nie będzie miał wysokiej jakości środowiska zbudowanego.
Tekst: Borysław Czarakcziew
Kiedy 33 ministrów kultury podpisywało w 2018 r. deklarację z Davos, nikt już nie miał wątpliwości – jakość środowiska zbudowanego stała się sprawą każdego z państw członkowskich UE, a nie środowiska architektów. Polska przez lata obserwowała związany z tym proces, stojąc z boku. Jednak teraz, w momencie powołania Zespołu doradczego ds. opracowania Polityki Architektonicznej Państwa, mamy szansę nadrobić dystans i wejść do głównego europejskiego nurtu.
Mogę powiedzieć, że pracowałem nad tym tematem od lat – jako członek Zarządu Architects’ Council of Europe (ACE), koordynator Area 3, w tym grup roboczych Heritage, Urban & Housing Issues, a także współautor badań i książki Quality of Life + Architecture z 2025 r. Z tej perspektywy widzę bardzo wyraźnie, że to, co dzieje się w Europie, nie jest modą ani chwilową inicjatywą jednej kadencji. To trwała zmiana paradygmatu politycznego, która trwa od trzech dekad.
Najważniejszy dokument ostatnich lat – europejski obraz polityk architektonicznych – przygotowany przez ACE dla Komisji Europejskiej, pokazuje skalę zjawiska, nie pozostawiając żadnych wątpliwości. Krajowymi lub regionalnymi politykami architektonicznymi dysponuje dziś 35 administracji w Europie. W latach 90. XX w. było ich zaledwie kilka. Trend jest jednoznaczny – brak polityki staje się wyjątkiem, a nie normą.
Co istotne, nie są to postulaty środowiska zawodowego, lecz oficjalne dokumenty ministerstw: kultury, rozwoju, środowiska, infrastruktury, mieszkalnictwa, edukacji. Oznacza to, że architektura przestała być tematem estetycznym czy zawodowym i zmieniła się w politykę horyzontalną, przecinającą wiele sektorów administracji. Polityka architektoniczna jest dziś definiowana jako publiczna polityka jakości przestrzeni, obejmująca budynki, miejsca publiczne, infrastrukturę, krajobraz oraz procesy ich powstawania – działająca pomiędzy politykami rozwoju, klimatu, kultury i mieszkalnictwa.
Europeizacja polityki jakości środowiska życia opiera się na dwóch filarach. Pierwszy z nich to polityki krajowe, czyli dokumenty rządowe, programy, ustawy. Drugi – działania Unii Europejskiej: rezolucje Rady, deklaracja z Davos, Nowy Europejski Bauhaus, programy finansowania. W ostatniej dekadzie wymienione filary tak bardzo się zbliżyły, że de facto tworzą teraz jeden system.
Punkt zwrotny nastąpił już w 2001 r., gdy Rada Unii Europejskiej po raz pierwszy stwierdziła, że jakość architektury jest sprawą publiczną. Architektura została uznana za element codziennego życia obywateli, a państwa członkowskie wezwano do promowania wysokiej jakości projektowania. W roku 2008 Rada UE powiązała architekturę ze zrównoważonym rozwojem, a w 2021 – z Nowym Europejskim Bauhausem.
Europa mówi jednym, spójnym językiem od ponad 20 lat. Przesłanie ACE jest jednoznaczne: kontynent nie poradzi sobie z transformacją ekologiczną, kryzysem mieszkaniowym ani z wyzwaniami dotyczącymi jakości życia, jeśli nie będzie miał wysokiej jakości środowiska zbudowanego. Baukultur stał się nowym europejskim etosem – odpowiedzialnością za wspólne środowisko życia.
Doświadczenia krajów europejskich są bardzo spójne: największą zmianę przyniosły nie dokumenty, ale narzędzia wdrożeniowe. Chodzi o przeglądy projektów, konkursy architektoniczne, wytyczne i standardy jakości, departamenty koordynujące, rady jakości architektury, specjalnie opracowywane budżety. Różnica między polityką a listą życzeń polega właśnie natym, że ta pierwsza dysponuje mechanizmami wdrożenia.
Przykłady instytucji europejskich pokazują, że tam, gdzie polityka architektoniczna funkcjonuje dobrze, stoją za nią konkretne organizacje: rada, departament, agencja lub centrum kompetencji. To one zapewniają ciągłość, koordynację między resortami i wsparcie dla samorządów. W Szwecji ponad połowa gmin ma politykę architektoniczną lub jest w trakcie jej opracowywania. W Belgii korzysta się ze szczegółowych przewodników zamówień publicznych – zamiast ogólnych haseł istnieją konkretne wytyczne, związane z tym, jak formułować konkursy, budować kryteria jakości, zapewniać przejrzystość procesów.
Niektórzy poszli krok dalej i uwzględnili jakość architektury w przepisach prawa. Francja, Szwecja, Litwa, Kampania, Katalonia, Hiszpania – w tych miejscach istnieją ustawy, które formalizują interes publiczny w dziedzinie architektury, określają obowiązki konkursowe, standardy jakości, działanie rad doradczych.
Polityka architektoniczna nie jest luksusem, lecz odpowiedzią na realne wyzwania: społeczne, technologiczne, klimatyczne, energetyczne. Norm energetycznych nie spełnia w Europie 70 procent budynków, a energetycznego ubóstwa doświadcza ponad milion gospodarstw. Na całym kontynencie panuje kryzys związany z niedoborem mieszkań – zasobu starzejącego się i drogiego w utrzymaniu. Nowy Europejski Bauhaus wyniósł ten temat na poziom polityczny – mieszkalnictwo stało się jednym z głównych priorytetów UE. W latach 2021–2023 przeznaczono na tę inicjatywę ponad 100 milionów euro.
Architektura, budynki, infrastruktura i planowanie przestrzenne należą jednocześnie do głównych źródeł emisji oraz do podstawowych narzędzi ich redukcji. Bez kultury i architektury nie będzie skutecznej transformacji klimatycznej. Środowisko zbudowane jest największym materialnym zasobem Europy, ale też jej największym wyzwaniem. Polityka architektoniczna staje się więc narzędziem polityk: klimatycznej, społecznej i gospodarczej – a nie ich ozdobą.
Polska jest jednym z nielicznych państw bez krajowej polityki architektonicznej. Mamy instytucje, Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki, silne środowisko, dobre uczelnie, nagradzanych architektów, brakuje u nas jednak ram systemowych. W 2009 r. byliśmy bardzo blisko nadrobienia tej zaległości, ale nie udało się z przyczyn politycznych.
Teraz okno możliwości otwiera się ponownie – w zupełnie nowym, bardziej wymagającym kontekście. Powołanie Zespołu doradczego ds. opracowania Polityki Architektonicznej Państwa oznacza wejście do głównego europejskiego nurtu, a nie kolejną lokalną inicjatywę. To moment, w którym możemy odzyskać pozycję i wnieść własny wkład do europejskiej ewolucji – nie jako uczeń, lecz jako partner.
Polska nie musi wymyślać wszystkiego od zera. Baukultur, Kompas Nowego Europejskiego Bauhausu, Davos Quality System to gotowe modele oceny jakości środowiska zbudowanego – od krajobrazu po budynek, od procesu po efekt. Europa już przetestowała te rozwiązania, możemy więc skorzystać z jej doświadczeń, adaptując je do naszych warunków.
Kluczowe jest jednak to, aby polityka architektoniczna w Polsce od początku miała:
Polityka architektoniczna musi uwzględniać też komponent edukacyjny – dla obywateli, urzędników i decydentów. Europa inwestuje w edukację oraz komunikację: wystawy, programy szkolne, publikacje, kampanie społeczne, centra architektury. Bez podniesienia świadomości obywateli trudno budować trwałą kulturę jakości.
Wszystkie europejskie polityki łączy jeden wspólny mianownik. Jest nim jakość – rozumiana nie jako gust, lecz jako dobrostan, efektywność energetyczna, bezpieczeństwo, zdrowie, integracja społeczna. Zapewnienie odpowiedniej jakości środowiska życia staje się obowiązkiem państwa, tak jak edukacja czy zdrowie. W XXI w. wysoka jakość zastąpiła subiektywną ocenę piękna, jakże często odmiennie przyjmowanego przez architektów i ogólną społeczność.
Europa – od białej księgi ACE z 1994 r., przez Architecture & Quality of Life z 2005 r., aż po aktualizację w 2025 r. w postaci opracowania Quality of Life + Architecture – rozwija jeden spójny język. Środowisko życia jest traktowane jako fundament dobrostanu obywateli. Rok 2025 domknął trzydziestoletni cykl refleksji i wdrożeń. Panuje dziś spójność: NEB, Davos, EPBD, Taksonomia UE, polityki krajowe i miejskie – wszystko to tworzy europejski system jakości środowiska zbudowanego.
Polityka architektoniczna jest projektem nie dla architektów, lecz dla państwa oraz obywateli. Jej cel to uporządkowanie odpowiedzialności między resortami i poziomami administracji, stworzenie narzędzi, które będą realnie podnosiły jakość życia.
Znajdujemy się w miejscu, gdzie możemy na nowo zdefiniować standard jakości życia w Polsce – na podstawie doświadczeń Europy, ale w naszym indywidualnym kontekście. Kongres Architektury Polskiej 2026 będzie okazją, by ten proces pogłębić, skonfrontować różne perspektywy i wspólnie wypracować kierunki działań. Jest to odpowiedzialność, którą jako środowisko wspólnie podejmujemy.
Dziś Europa uznaje jakość środowiska zbudowanego za warunek dobrostanu społecznego i sukcesu transformacji klimatycznej. Polska, wchodząc w proces tworzenia polityki architektonicznej, ma szansę włączyć się w tę opowieść jako pełnoprawny uczestnik, a nie jedynie obserwator.

BORYSŁAW CZARAKCZIEW
Członek Rady Programowej KAP
Architekt IARP, członek SARP; pierwszy przewodniczący Rady Małopolskiej Okręgowej Izby Architektów RP, w latach 2014–2022 członek Krajowej Rady IARP. Od 2009 r. reprezentuje Polskę w pracach ACE (obecnie pełni funkcję koordynatora Area 3) oraz ENACA – ciała doradczego Komisji Europejskiej w zakresie Dyrektywy o wzajemnym uznawaniu kwalifikacji zawodowych. Do 2005 r. kierował spółką Miastoprojekt-Kraków, od 2005 r. jest współwłaścicielem GPP Grupa Projektowa. W 2020 r. powołany przez Prezydenta RP na Przewodniczącego Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.




